Wireva

Inwentaryzacja wartości pomaga w trudnych decyzjach zawodowych

Ekspertka od przywództwa radzi, jak przeprowadzić inwentaryzację wartości, aby lepiej zrozumieć własne motywacje i podejmować trafniejsze decyzje zawodowe.

Materiał powstał przy wsparciu SI pod odpowiedzialnością redakcyjną Haydamax OÜ.

Trudne decyzje zawodowe rzadko są problemem informacyjnym. Zwykle to konflikt wartości, który paraliżuje nawet doświadczonych liderów. Kluczem do wyjścia z impasu może być proste ćwiczenie zwane inwentaryzacją wartości, które pomaga nazwać zarówno te wartości, którymi chcemy się kierować, jak i te, które wstydzimy się przed sobą przyznać.

Większość ludzi bez trudu wymienia swoje deklarowane zasady: uczciwość, rodzinę, służbę innym, ciekawość czy dążenie do doskonałości. Te wartości opisują, jakim liderem chcemy być. Problem pojawia się, gdy zapytamy o motywacje, które nie pasują do obrazu, jaki chcemy o sobie stworzyć. Ekspertka od konfliktów, dr Jennifer Goldman-Wetzler, nazywa je wartościami cienia: uznanie, status, bezpieczeństwo finansowe, władza, rywalizacja czy stabilność. To nie są złe wartości, ale trzymane w ukryciu, bo nie pasują do historii, którą lubimy o sobie opowiadać.

Przykład lekarki, która w rozmowie z autorką artykułu wymieniła rodzinę, współczucie i uczciwość jako swoje fundamenty, pokazuje, jak ważne jest uznanie tych ukrytych motywacji. Gdy padło słowo „uznanie”, lekarka zaprotestowała, twierdząc, że to brzmi narcystycznie. Jednak po chwili refleksji przyznała, że to prawda. To odkrycie pomogło jej zrozumieć, dlaczego angażowała się w prestiżowe komitety, których nie lubiła, i dlaczego tak mocno przeżywała pochwały lub ich brak. Nie działała wbrew swoim wartościom, ale zgodnie ze wszystkimi nimi, także tymi, których nie chciała dostrzec.

Wartości nie powstają w próżni. Osoba, która w dzieciństwie doświadczyła braku bezpieczeństwa finansowego, może w dorosłym życiu organizować karierę wokół stabilności, jednocześnie twierdząc, że pieniądze nie są dla niej ważne. Ktoś, kto w młodości był chwalony głównie za osiągnięcia, może latami szukać uznania. Te motywacje często zaczynały jako adaptacje, które pomagały nam radzić sobie i odnosić sukcesy. Pytanie nie brzmi, czy powinny istnieć, ale czy nadal nam służą.

Zamiast oceniać się za posiadanie trudnych motywacji, warto zastąpić osąd ciekawością. Zamiast pytać, dlaczego tak bardzo zależy mi na uznaniu, lepiej zapytać, co uznanie kiedyś mi dawało. Zamiast krytykować się za cenienie bezpieczeństwa, warto sprawdzić, skąd ta wartość pochodzi i czy nadal zasługuje na tak duży wpływ na nasze decyzje. Samoświadomość nie polega na eliminowaniu niewygodnych motywacji, ale na przyznaniu, że już są w pokoju.

Przy następnej decyzji, która wydaje się niemożliwie trudna, warto oprzeć się pokusie zadania tylko pytania: co jest właściwym wyborem? Lepiej zapytać: jaką motywację nie chcę przyznać, że wpływa na tę decyzję? Odpowiedź może nie zmienić dostępnych opcji, ale niemal na pewno zmieni sposób, w jaki je oceniamy.