W Polsce z chorobą nowotworową żyje około 1,47 mln osób, a w ciągu najbliższych pięciu lat liczba pacjentów onkologicznych może wzrosnąć o 15 proc. Za tymi statystykami stoją konkretne historie ludzi, którzy po usłyszeniu diagnozy często nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. Aleksandra Zalewska-Stankiewicz, autorka książki «Rak. Od diagnozy do działania. Przewodnik onkologiczny», przekonuje, że pierwszym doświadczeniem po diagnozie jest chaos.
«Pacjent onkologiczny nie jest prowadzony za rękę, sam musi się zorientować w systemie, a każde miejsce funkcjonuje inaczej» — podkreśla autorka. Jak dodaje, z samej wizyty pacjent pamięta niewiele, a dopiero po kilku dniach, w domu, zaczyna rozumieć, co się wydarzyło. Podobnie opisała to Dominika Wojtych, jedna z bohaterek książki, która chorowała na chłoniaka: «Kiedy dostałam diagnozę, podobnie jak wielu pacjentów, czułam się jak dziecko we mgle».
Książka, objęta matronatem Fundacji Hello Zdrowie, ma pomóc w odnalezieniu się w gąszczu informacji i emocji. Autorka zwraca uwagę, że lęk przed nowotworem jest w Polsce jednym z najsilniejszych źródeł obaw — według raportu «Polki i Polacy a choroby i zdrowie» towarzyszy aż 62 proc. z nas. Sama przyznaje, że również się z nim zmaga, a pisanie o onkologii stało się dla niej formą oswojenia tego strachu.
Przewodnik ma przede wszystkim porządkować wiedzę przydatną na starcie. Chodzi o to, o co można i powinno się zapytać lekarza na pierwszej wizycie, z jakimi informacjami pacjent powinien wyjść z gabinetu i jaka wiedza pomoże mu odnaleźć się w procesie leczenia. Autorka podkreśla przy tym, że wiedza lekarzy jest podstawą i niczego nie należy robić na własną rękę. Jednocześnie zachęca do zachowania sprawczości — zadawania pytań, szukania odpowiedniego specjalisty i korzystania z prawa do drugiej opinii, które nie jest niczym wstydliwym.
W książce historię opowiada dwanaście osób zmagających się z chorobą nowotworową. Przykłady Lidii Dyndor i Kasi Słomińskiej, u których zdiagnozowano raka piersi, pokazują, jak ważna bywa czujność. Obie zgłaszały lekarzom niepokojące objawy — ból i stwardnienie w piersi — ale usłyszały, że to skutek laktacji. Dopiero determinacja i konsultacja z kolejnymi specjalistami pozwoliły postawić prawidłową diagnozę.
Każda z bohaterek i każdy z bohaterów książki inaczej radził sobie z diagnozą. Aleksandra Dryzner zorganizowała z koleżankami spotkanie «Pożegnanie cycka» i sesję zdjęciową, na której wyeksponowała włosy, wiedząc, że straci je podczas chemioterapii. Artysta kabaretowy Michał Pałubski próbował «obśmiać» temat raka, choć traktował leczenie bardzo poważnie. Część pacjentów korzystała z pomocy psychoonkologów i psychiatrów — Zuzanna Szelestowska, u której zdiagnozowano obustronnego raka piersi, usłyszała od specjalisty, że zmaga się z zespołem stresu pourazowego.
Wsparciem okazywały się także zwierzęta i drobne rytuały. Zuzannie pomogła obecność psa Coffee, który pojawił się w jej domu tuż przed diagnozą. Dominika Wojtych opowiada o kocie, który zamieszkał u niej wkrótce po diagnozie, oraz o wyciszeniu — szukaniu sposobów na znalezienie spokoju w codziennym zgiełku. Autorka podkreśla, że psychika pacjentów onkologicznych również wymaga opieki, a sprawczość i poczucie wpływu na własne leczenie są ważnym elementem zdrowienia.