Wireva

Rząd zapowiada zmiany w PIT i CIT. Politolog nie wyklucza weta Nawrockiego

Rząd Donalda Tuska ogłosił plany reformy podatków dochodowych PIT i CIT. Eksperci wskazują, że zmiany mogą być neutralne fiskalnie, ale wyższy CIT uderzy w firmy. Politolog prof. Rafał Chwedoruk ocenia, że prezydent Karol Nawrocki może zawetować ustawę, aby zyskać poparcie wyborców Konfederacji.

Rząd Tuska ogłasza rewolucję podatkową. Ekspert: prezydent pokłoni się Konfederacji, może być weto
Rząd zapowiada zmiany w PIT i CIT. Politolog nie wyklucza weta Nawrockiego
Onet Wiadomosci — Rząd Tuska ogłasza rewolucję podatkową. Ekspert: prezydent pokłoni się Konfederacji, może być weto · Desk-supplied · rights

Materiał powstał przy wsparciu SI pod odpowiedzialnością redakcyjną Haydamax OU.

Rada Ministrów przedstawiła założenia reformy podatków dochodowych, która ma objąć zarówno podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT), jak i od osób prawnych (CIT). Zapowiedź ta wywołała natychmiastową reakcję sceny politycznej oraz środowisk gospodarczych. Część komentatorów zwraca uwagę, że proponowane zmiany mogą być neutralne dla budżetu państwa, co oznaczałoby brak istotnej redukcji deficytu w przyszłorocznej ustawie budżetowej.

Ekonomiści analizujący wstępne założenia reformy zwracają uwagę na ryzyko związane z podwyższeniem stawki CIT. Wyższe opodatkowanie przedsiębiorstw może bowiem przełożyć się na spadek inwestycji, niższe wyceny firm oraz ograniczenie dynamiki wzrostu gospodarczego. Część analityków wskazuje, że neutralność fiskalna reformy sugeruje, iż rząd nie planuje w najbliższym czasie istotnego ograniczania deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych, a dług publiczny może nadal szybko rosnąć.

Na politycznym froncie pojawiają się głosy, że kluczową rolę w dalszych losach reformy odegra prezydent Karol Nawrocki. Prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, w rozmowie z Onetem ocenił, że głowa państwa może zdecydować się na zawetowanie ustawy. Jego zdaniem Nawrocki, chcąc utrzymać wysokie notowania i oddziaływać na elektorat wykraczający poza twarde zaplecze Prawa i Sprawiedliwości, może szukać sojuszu z wyborcami Konfederacji.

— Jeśli prezydent chce mieć wysokie notowania i oddziaływać także poza PiS, to czasem musi się Mentzenowi i Bosakowi nisko kłaniać — powiedział prof. Chwedoruk. Politolog nie wyklucza, że prezydent uzna proponowane zmiany za niekorzystne dla polskiej gospodarki lub przekraczające konstytucyjne standardy i skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego albo odmówi jej podpisania.

Kontekst tej decyzji wyznacza niedawny spór wokół tzw. lex szarlatan, czyli ustawy mającej chronić pacjentów przed niezweryfikowanymi terapiami i oszustami działającymi w sektorze medycznym. Prezydent Nawrocki odmówił podpisania tej ustawy i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, zapowiadając jednocześnie własną inicjatywę legislacyjną w tej sprawie. Decyzja ta spotkała się z ostrą krytyką premiera Donalda Tuska, który zarzucił głowie państwa, że stanął po stronie szarlatanów. Z kolei politycy Konfederacji, w tym Grzegorz Płaczek, uznali ruch prezydenta za słuszny, podkreślając, że głowa państwa stanęła po stronie Polaków.

Środowiska lekarskie, w tym Naczelna Izba Lekarska, wyraziły rozczarowanie decyzją prezydenta w sprawie lex szarlatan, wskazując, że nowe przepisy są potrzebne pilnie. Jednocześnie część przedstawicieli izby przyznała, że mogłaby poprzeć projekt zaproponowany przez Nawrockiego, jeśli jego treść okaże się zbliżona do pierwotnych założeń. Przedsiębiorcy z kolei przyjęli decyzję prezydenta z zadowoleniem, obawiając się nadmiernych obciążeń regulacyjnych.

Zapowiedź reformy podatkowej wpisuje się w szerszy spór o kształt polityki gospodarczej państwa w kolejnym roku budżetowym. Rząd podkreśla, że celem zmian jest uproszczenie systemu podatkowego i wsparcie obywateli, natomiast krytycy zwracają uwagę na ryzyko dla przedsiębiorczości i stabilności finansów publicznych. Ostateczny kształt ustawy poznamy po zakończeniu prac parlamentarnych, jednak już teraz wiadomo, że będzie to jedna z najbardziej kontrowersyjnych inicjatyw gospodarczych tej kadencji.

Eksperci przypominają, że zmiany w podatkach dochodowych mają bezpośredni wpływ na codzienne życie obywateli i kondycję firm. Wysokość PIT determinuje realne dochody gospodarstw domowych, a stawka CIT wpływa na decyzje inwestycyjne przedsiębiorców, w tym na zatrudnienie i poziom wynagrodzeń. Dlatego też zarówno strona społeczna, jak i biznesowa będą uważnie śledzić dalsze losy reformy w Sejmie i Senacie.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy projekt ustawy trafi do Sejmu. Ministerstwo Finansów zapowiadało wcześniej, że prace nad zmianami w podatkach mają zakończyć się w tym roku, tak aby nowe przepisy mogły obowiązywać od początku 2027 roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że droga legislacyjna będzie długa i pełna sporów, a ostateczny kształt reformy może znacząco różnić się od rządowych założeń.