Kobiety w pracy mogą być dobrze przygotowane do zmian, jakie niesie ze sobą sztuczna inteligencja, uważa Laëtitia Vitaud, autorka i współpracowniczka Fast Company. Jej zdaniem o przewadze decyduje to, że kariery wielu kobiet nie przebiegają po prostej linii. Rozmowę o kobietach w zawodzie poprowadził Jon Gluck, starszy redaktor magazynu, w ramach cyklu FC Live.
Vitaud zwraca uwagę, że już na wczesnym etapie kariery kobiety mogą napotykać uprzedzenia związane z oczekiwanym urlopem macierzyńskim. Pracodawcy bywają wtedy ostrożni przy zatrudnianiu lub awansach, bo zakładają, że przerwa w pracy nastąpi. Ten rodzaj obaw dotyka kobiet niezależnie od tego, czy faktycznie planują dziecko, a jego skutki mogą być odczuwalne przez lata. Taka ostrożność wpływa nie tylko na pojedyncze decyzje, lecz także na to, jakie zadania i jakie szanse otrzymują młode pracowniczki na starcie zawodowej drogi.
Na późniejszym etapie kariery pojawiają się z kolei uprzedzenia związane z wiekiem, które dotykają kobiety w sposób odmienny niż mężczyzn. Według Vitaud nie istnieje jeden właściwy wiek, w którym kobieta powinna osiągać określone stanowiska czy zmieniać pracę. Ocenianie kobiet przez pryzmat ich wieku sprawia, że ich doświadczenie bywa niedoceniane, mimo że to ono może być ich atutem. Rozmowa podkreślała, że wyznaczanie „odpowiedniego” momentu na awans czy zmianę branży jest w praktyce arbitralne i opiera się na stereotypach, a nie na faktycznych możliwościach danej osoby.
Autorka argumentuje, że właśnie nieliniowe ścieżki zawodowe mogą okazać się przydatne w czasie transformacji związanej z AI. Jako cechy takich karier wymienia pracę w niepełnym wymiarze godzin, freelancing, opiekę nad bliskimi oraz powroty na rynek pracy po przerwie. Doświadczenie zdobyte w różnych kontekstach i umiejętność przekwalifikowania się mogą, jej zdaniem, sprzyjać elastyczności wobec nowych narzędzi i sposobów pracy. Osoba, która w swojej karierze już kilkukrotnie zaczynała od nowa, zwykle lepiej radzi sobie z uczeniem się czegoś od podstaw, a to kompetencja szczególnie cenna wtedy, gdy zmieniają się całe procesy biznesowe.
Warto jednak zauważyć, że w omawianych ustaleniach brakuje danych dotyczących tego, jak kobiety radzą sobie z wdrażaniem sztucznej inteligencji. Nie wiadomo więc, czy wskazane przewagi przekładają się realnie na większą liczbę zatrudnień, lepsze stanowiska czy wyższe wynagrodzenia. Twierdzenia Vitaud opierają się na jej analizie ścieżek zawodowych, a nie na pomiarach rynkowych. Ta różnica jest istotna, ponieważ elastyczność w karierze nie zawsze przekłada się na formalne uznanie w firmie, zwłaszcza gdy kryteria awansu są nadal oparte na ciągłości zatrudnienia.
Dla czytelniczek, które planują zmianę pracy lub powrót po przerwie, wnioski z rozmowy są praktyczne. Przerwa w karierze albo praca na część etatu nie muszą oznaczać zahamowania rozwoju, a doświadczenie zdobyte poza liniową ścieżką może być w nowym świecie pracy wartością. Warto jednak pamiętać, by przy rozmowach kwalifikacyjnych umieć jasno opisać, jakie kompetencje rozwinęłyśmy w różnych okresach, i nie traktować przerwy jako braku, lecz jako część własnej historii zawodowej.
Fast Company publikuje rozmowę w ramach cyklu FC Live, w którym redakcja zadaje pytania autorom i ekspertkom z własnych łamów. Tematy związane z kobietami w pracy wracają w magazynie regularnie, a wypowiedź Vitaud wpisuje się w szerszą dyskusję o tym, jak zmieniają się kryteria oceny kandydatów w czasach szybkiej automatyzacji. Dla redakcji i prowadzącego rozmowę Jona Glucka najważniejsze pozostaje pytanie, czy elastyczne ścieżki zawodowe staną się w praktyce mocniejszym atutem na rynku pracy.