Wireva

Autorka każdego roku przegląda swoje produkty i usuwa te, które już nie działają

Solopreneurka wprowadziła doroczny przegląd wszystkich swoich ofert. Sprawdza sprzedaż, koszty utrzymania i to, czy wciąż lubi tę pracę, a także decyduje, czy produkt odświeżyć, przeprojektować, ponownie promować albo wycofać.

Materiał powstał przy wsparciu SI pod odpowiedzialnością redakcyjną Haydamax OÜ.

Jako początkująca specjalistka pracowała w zespołach produktowych przy oprogramowaniu, gdzie regularne przeglądy produktów były czymś oczywistym. Zespoły co pewien czas oceniały, co działa, co wymaga poprawek, a co należy zakończyć. Kiedy autorka zaczęła prowadzić własną działalność, zauważyła, że solopreneurzy rzadko robią coś podobnego. Dodają kolejne oferty, a prawie nigdy nie usuwają starych. Z czasem firma zaczyna przypominać magazyn pełen rzeczy, o których nikt już nie pamięta, a które wciąż wymagają uwagi.

Problem polega na tym, że każda stara oferta wymaga utrzymania. Trzeba aktualizować treści, pilnować narzędzi i opłacać subskrypcje, nawet wtedy, gdy produkt nie przynosi już zysków. Nieaktualne materiały z czasem podważają zaufanie klientów, ponieważ informacje przestają zgadzać się z tym, czego klient oczekuje od firmy. Zamiast więc przybywać na stronie i w ofercie, rzeczy po prostu zalegają i zabierają czas, który mógłby trafić w coś, co faktycznie się sprzedaje.

Dlatego autorka wprowadziła w swojej firmie coroczny przegląd wszystkich ofert. Patrzy przede wszystkim na to, ile produkt przyniósł sprzedaży lub rezerwacji w ciągu ostatniego roku. Sprawdza też, czy wciąż sprawia jej przyjemność praca przy nim. Do oceny wlicza czas poświęcany na utrzymanie, czas przeznaczany na promocję oraz koszty narzędzi. Ważne jest również to, czy oferta pasuje do planu rozwoju firmy i jej wartości. Takie zestawienie pozwala zobaczyć nie tylko przychód, ale także realny koszt, jaki produkt generuje w przeliczeniu na godziny pracy.

W tym procesie autorka korzysta z narzędzia Claude, które pomaga wstępnie porównać dane i uporządkować informacje. Ostateczną decyzję podejmuje jednak człowiek, ponieważ liczby nie zawsze pokazują pełny obraz. Przegląd jest odrębnym etapem od wdrażania wniosków, więc decyzje nie muszą być realizowane od razu. Dzięki temu ocena pozostaje spokojna i nie przeradza się w pochopne cięcia pod wpływem chwilowego spadku sprzedaży.

Rezultat nie zawsze oznacza rezygnację z produktu. Autorka rozważa cztery drogi: odświeżenie oferty, zmianę ceny lub sposobu pakietowania, ponowną promocję albo wycofanie produktu z rynku. Jako przykład podaje zasób poświęcony narzędziom AI, którego utrzymanie stało się zbyt kosztowne, więc został wycofany. Warto zauważyć, że dla wielu produktów właściwym krokiem nie jest likwidacja, lecz drobna zmiana, która przywraca im sens w ofercie.

Jej praktyczna rada jest prosta. Warto raz w roku zablokować w kalendarzu czas na przegląd ofert. Dzięki temu ocena nie zostaje odłożona na później, a firma nie obrasta w produkty, które generują jedynie koszty i pracę. Taki rytuał nie wymaga wielkich nakładów, a daje jasny obraz tego, na czym naprawdę opiera się biznes.

Same event, other desks

Story file →