Wireva

Jak wesprzeć kolegę z pracy po stracie bliskiego w wyniku samobójstwa

Strata bliskiego w wyniku samobójstwa to doświadczenie, które dotyka także środowiska zawodowego. Eksperci i osoby po stracie podpowiadają, jak okazać wsparcie z szacunkiem dla granic i prywatności współpracownika.

Materiał powstał przy wsparciu SI pod odpowiedzialnością redakcyjną Haydamax OÜ.

Każde samobójstwo dotyka nie tylko najbliższych, ale także szersze otoczenie — w tym współpracowników. Badania wskazują, że jedna taka śmierć jest powiązana ze średnio 135 osobami, które znały zmarłego. W skali roku do grona osób dotkniętych stratą bliskiego w wyniku samobójstwa dołącza kilka milionów ludzi. Wiele z nich wraca do pracy, zanim jeszcze oswoi żałobę.

Osoby po stracie często mierzą się z dodatkowym ciężarem — stygmatyzacją. Badania wymieniają wśród skutków ukrywanie przyczyny śmierci, wycofanie społeczne, obniżoną kondycję psychiczną i fizyczną oraz trudności w przeżywaniu żałoby. Dlatego sposób, w jaki otoczenie zawodowe zareaguje, ma ogromne znaczenie.

Pierwszym krokiem jest złożenie kondolencji — delikatnie i z szacunkiem. Osoby, które doświadczyły takiej straty, często wspominają, że najbardziej zapadły im w pamięć odręczne kartki z życzeniami wsparcia. Taki gest nie wymaga odniesienia się do szczegółów i pozwala osobie w żałobie zachować własną narrację, bez poczucia, że ktoś narzuca interpretację. Kondolencje można przekazać mailem, ale osobista notatka ma większą moc.

Forma wsparcia powinna zależeć od relacji łączącej nas ze współpracownikiem. Jeśli to osoba, z którą łączą nas głównie sprawy służbowe, wystarczy szczere wyrażenie żalu lub krótka wiadomość. Jeden z rozmówców opowiadał, jak kolega z pracy, z którym nie był blisko, przysłał na biurko bukiet kwiatów — gest, który na długo zapadł w pamięć. W przypadku bliższej znajomości można zaproponować coś więcej, na przykład wspólne wyjście na herbatę poza biurem, które daje chwilę wytchnienia i przestrzeń do rozmowy — ale bez przymusu mówienia o stracie.

Warto jednak pamiętać, że nawet bliski współpracownik może nie być gotowy na rozmowę. Granice należy uszanować. Powody, dla których osoba w żałobie może nie chcieć wracać do tematu, są różne: dezorientacja związana z okolicznościami śmierci, poczucie winy i pytanie «czy mogłem zrobić więcej», złość, wątpliwości natury religijnej czy wstyd. Szczególnie tuż po powrocie do pracy potrzeba czasu, zanim osoba będzie gotowa na rozmowę.

Jeśli współpracownik zechce skorzystać ze wsparcia później, ważne jest, by wcześniej wysłać jasny sygnał, że drzwi pozostają otwarte. Eksperci podkreślają, że nie należy oferować rozmowy, jeśli nie ma się zamiaru jej odbyć. Jeden z przytaczanych przykładów pokazuje, jak bolesne bywa niedotrzymanie takiej obietnicy — osoba po stracie odezwała się po miesiącach, chcąc skorzystać z zaproszenia do rozmowy, i nie otrzymała odpowiedzi. To dodatkowo pogłębia izolację i poczucie osamotnienia.

Wsparcie w miejscu pracy nie wymaga specjalistycznej wiedzy psychologicznej. Wystarczy uważność, takt i konsekwencja. Karta z odręczną notatką, zaproszenie na spacer czy cierpliwe milczenie, gdy rozmówca nie chce mówić — to gesty, które mogą realnie pomóc osobie wracającej do zawodowej codzienności po traumatycznej stracie.

Same event, other desks

Story file →