Coraz więcej osób sięga po narzędzia sztucznej inteligencji, takie jak ChatGPT, aby samodzielnie diagnozować i naprawiać zepsute urządzenia domowe — od pralek i zmywarek po laptopy i telewizory. Zamiast wzywać fachowca, konsumenci pytają chatboty o instrukcje, możliwe usterki i kolejne kroki naprawy. W internecie pojawiają się filmy i wpisy dokumentujące takie próby, a serwis iFixit, który zebrał dziesiątki tysięcy poradników naprawczych, uruchomił nawet własne narzędzie AI wspierające majsterkowiczów.
Choć brzmi to obiecująco, rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Sztuczna inteligencja nie zawsze ma rację i wciąż słabo rozumie świat fizyczny. Potrafi sugerować rozwiązania na podstawie instrukcji od innych modeli, a gdy się myli, przeprasza i próbuje odesłać użytkownika do producenta. Przekonała się o tym dziennikarka, która postanowiła naprawić zmywarkę po tym, jak profesjonalny serwis wycenił wymianę wadliwej płytki logicznej na nawet 500 dolarów. Sama część kosztowała około 100 dolarów. Kobieta odwołała wizytę fachowca i zabrała się do pracy.
Okazało się, że instrukcja serwisowa jej zmywarki nigdy nie trafiła do internetu, a oficjalne dokumenty producenta nie wskazywały, gdzie znajduje się potrzebny element. Dziennikarka odkręcała kolejne części urządzenia, robiła zdjęcia i wysyłała je do ChatGPT. Po kilku godzinach wspólnego zgadywania udało się zlokalizować płytkę i ją wymienić. Zmywarka znów działała — coś, na co wcześniej prawdopodobnie by się nie odważyła.
Historia ta pokazuje szerszy konflikt wokół prawa do naprawy. Producenci tacy jak Apple czy John Deere od lat lobbują przeciw przepisom, które zmuszałyby ich do udostępniania instrukcji serwisowych i części zamiennych. Obawiają się utraty przychodów z serwisu oraz ryzyka bezpieczeństwa — np. porażenia prądem czy zalania. Zdaniem profesor Leah Chan Grinvald z Uniwersytetu Nevady w Las Vegas, popularność napraw wspieranych przez AI może skłonić firmy do jeszcze większego blokowania informacji naprawczych.
Z drugiej strony, coraz więcej stanów w USA — Nowy Jork, Oregon i Kolorado — uchwaliło przepisy gwarantujące prawo do naprawy. Profesor Aaron Perzanowski z Uniwersytetu Michigan przewiduje, że jeśli producenci będą dalej utrudniać dostęp do danych, będą musieli liczyć się z tymi regulacjami, które chronią już około jednej trzeciej Amerykanów. Dla konsumentów oznacza to, że samodzielna naprawa sprzętu domowego staje się nie tylko możliwa, ale i coraz bardziej opłacalna — pod warunkiem, że AI i przepisy pójdą w parze.