Wireva

Najbardziej niezadowoleni z pracy są przedstawiciele pokolenia X, nie Gen Z

Nowe badanie KickResume pokazuje, że to pokolenie X najczęściej nie lubi swojej pracy, a większość Polaków i Polek udaje entuzjazm w biurze.

Materiał powstał przy wsparciu SI pod odpowiedzialnością redakcyjną Haydamax OÜ.

Niechęć do pracy jest powszechna, ale nowe badania pokazują, że to nie najmłodsze pokolenie jest najbardziej niezadowolone. Najmniej zadowoleni ze swojej pracy są przedstawiciele pokolenia X, czyli osoby w wieku 46–61 lat. Wyniki opublikowała firma KickResume, specjalizująca się w narzędziach do tworzenia CV opartych na sztucznej inteligencji. Badanie objęło ponad tysiąc anonimowych respondentów, którzy odpowiadali na pytania o to, jak oceniają swoją pracę.

Z badania wynika, że większość osób plasuje się gdzieś pomiędzy zachwytem a niechęcią. Najliczniejsza grupa, 38 proc. pracowników, odnosi się do swojej pracy neutralnie. Aktywnie nie lubi jej 15 proc., a 12 proc. deklaruje, że jej nienawidzi. Z drugiej strony 19 proc. respondentów mówi, że lubi swoją pracę, a 16 proc. – że ją kocha.

Różnice między pokoleniami są wyraźne. Z negatywnymi opiniami najczęściej zgadzali się przedstawiciele pokolenia X: 34 proc. z nich przyznało, że nie lubi swojej pracy, wobec 26 proc. millenialsów i zaledwie 22 proc. przedstawicieli Gen Z. Podobnie 53 proc. osób z pokolenia X stwierdziło, że rzuciłoby pracę, gdyby nie musiało pracować, podczas gdy wśród millenialsów odsetek ten wyniósł 46 proc., a wśród Gen Z – 36 proc. Aż 29 proc. przedstawicieli pokolenia X zostaje w pracy wyłącznie dlatego, że nie znajduje niczego lepszego. Wśród millenialsów i Gen Z odsetki te wyniosły odpowiednio 19 i 18 proc.

Wyniki nie są zaskakujące, jeśli przypomnimy sobie, że stereotypy często przypisują najmłodszemu pokoleniu lenistwo i niechęć do pracy. Pokolenie X bywa natomiast określane jako pierwsze „cichych rezygnujących” (ang. quiet quitters), co również pasuje do jego bardziej cynicznego podejścia do zawodowej codzienności.

Badanie wykazało także, że wiele osób udaje entuzjazm w pracy. Respondentów podzielono na sześć grup, uwzględniając nie tylko ich odczucia wobec pracy, ale też sposób, w jaki te emocje przejawiają się w biurze. Największą grupę, 37 proc., stanowią tak zwani „Wykonawcy” – osoby, które prawie przez cały czas zachowują się, jakby wszystko było w porządku, mimo że kilka razy w tygodniu realnie nie cierpią pracy. Drugie miejsce zajęli „Ukryci poszukiwacze pracy” (26 proc.). Ta grupa wydaje się lubić swoje zajęcie na tyle, by w nim zostać, ale w godzinach pracy po cichu szuka nowej posady. Kolejne 20 proc. to osoby „Uwięzione”, które zostają tylko dlatego, że nie znalazły innej pracy. Z kolei 16 proc. badanych określono jako „Codziennych znudzonych” – to ci, którzy każdego dnia z niechęcią myślą o pracy.

Nie wszyscy jednak udają. Według badania 13 proc. respondentów należy do grupy „Szczerze zadowolonych”: lubią swoją pracę i nie muszą sztucznie się uśmiechać przy współpracownikach. Dziesięć procent to „Ciche cierpiące”, które w duchu są nieszczęśliwe, ale nikomu o tym nie mówią.

Udawanie entuzjazmu wydaje się w biurach normą. Aż 86 proc. respondentów przyznało, że w ciągu ostatniego tygodnia zachowywało się w pracy bardziej entuzjastycznie, niż faktycznie czuło – 39 proc. robiło to kilka razy, a 25 proc. niemal każdego dnia. Jedenaście procent przyznało, że udaje entuzjazm nieustannie. Tylko 14 proc. badanych było przez cały czas zupełnie szczerych.

Wnioski z badania są więc dwojakie. Część pracowników naprawdę nie znosi swojej pracy, a co za tym idzie – pokolenie X wypada w tej statystyce najgorzej. Jednocześnie ogromna liczba osób potrafi udawać zaangażowanie przynajmniej od czasu do czasu, a tylko nieliczni pokazują się w pracy w pełni autentycznie. Jak podsumowują autorzy badania, współcześni pracownicy mogą nie być dobrzy w znajdowaniu pracy, którą lubią, ale bardzo dobrze potrafią udawać entuzjazm.

Same event, other desks

Story file →