Wireva

Wiktoriański dom w Londynie bez przechowywania. Projektantka zamieniła każdy pokój w gabinet osobliwości

Projektantka Claire Durbridge-Sakoui przekształciła wiktoriański dom w Londynie, który nie miał miejsca do przechowywania, w pełne charakteru wnętrze. Każdy pokój zamieniła w żywy gabinet osobliwości, łącząc funkcjonalność z kolekcjonerską estetyką.

Wiktoriański dom w Londynie, który pierwotnie nie miał niemal żadnej przestrzeni do przechowywania, zyskał nowe życie dzięki projektantce Claire Durbridge-Sakoui. Zamiast standardowych szaf i zabudowy, każdy pokój zamieniła w żywy gabinet osobliwości — pełen starannie wyselekcjonowanych przedmiotów, które łączą funkcję z dekoracją. To przykład, jak kreatywne podejście do wnętrz może rozwiązać problem, z którym boryka się wielu właścicieli starszych mieszkań.

Dom, położony w Londynie, odziedziczył typowe dla wiktoriańskiej architektury ograniczenia: wysokie sufity, ale niewiele wbudowanych szaf i schowków. Zamiast walczyć z tą cechą, Durbridge-Sakoui postanowiła uczynić z niej atut. Wykorzystała każdą wnękę, parapet i wolną ścianę, aby wyeksponować kolekcje przedmiotów — od ceramiki i książek po tkaniny i drobne dzieła sztuki. Dzięki temu przestrzeń nie tylko zyskała miejsce do przechowywania, ale też stała się opowieścią o mieszkańcach.

Kluczem do sukcesu okazało się traktowanie przedmiotów codziennego użytku jako elementów dekoracyjnych. Zamiast chować je w szafach, projektantka ustawiła je na otwartych półkach, w gablotach i na komodach, tworząc kompozycje, które cieszą oko i jednocześnie są pod ręką. To podejście bliskie idei „living curiosity cabinet” — żywego gabinetu osobliwości, w którym każdy przedmiot ma swoje miejsce i historię.

Dla czytelniczek, które zmagają się z podobnym problemem w swoich domach, historia ta niesie praktyczną lekcję: brak miejsca do przechowywania nie musi oznaczać rezygnacji z estetyki. Warto zainwestować w otwarte regały, półki na wymiar czy witryny, które pozwolą wyeksponować to, co lubimy, a jednocześnie utrzymać porządek. Kluczowe jest przemyślane rozmieszczenie — zbyt wiele przedmiotów może przytłoczyć, dlatego warto kierować się zasadą mniej znaczy więcej, ale z charakterem.

Projektantka podkreśla, że w wiktoriańskich domach często brakuje typowych szaf, dlatego warto wykorzystać przestrzeń pod schodami, wnęki przy kominkach czy nawet przestrzeń nad drzwiami. W tym konkretnym przypadku każdy pokój zyskał indywidualny charakter dzięki starannej selekcji przedmiotów i ich aranżacji. Durbridge-Sakoui udowodniła, że nawet najbardziej oporny układ pomieszczeń można przekształcić w funkcjonalną i piękną przestrzeń.

Dla wielu kobiet, które szukają inspiracji do własnych czterech kątów, ta historia jest dowodem, że nie trzeba przeprowadzać generalnego remontu, by odmienić dom. Wystarczy kreatywnie podejść do tego, co już mamy, i spojrzeć na przechowywanie jako część dekoracji. Wiktoriański dom w Londynie stał się nie tylko praktycznym rozwiązaniem, ale też manifestem stylu życia w zgodzie z własnym rytmem — bez pośpiechu, z szacunkiem dla przedmiotów i ich historii.

Same event, other desks

Story file →