Rodziny, w których na utrzymaniu jest tylko jedna osoba zarabiająca, rzadziej myślą o przyszłości niż o bieżącym budżecie. Tymczasem to właśnie one są najbardziej narażone na finansową kruchość, gdy zabraknie pensji. Christine Benz, dyrektorka ds. finansów osobistych i planowania emerytalnego w Morningstar, w rozmowie z Valentiną Djeljosevic zwraca uwagę, że kluczem jest spojrzenie w przyszłość i świadome decyzje podejmowane wspólnie.
Pierwszy krok to regularne odkładanie na emeryturę, nawet jeśli budżet jest napięty. Benz podkreśla, że trzeba co najmniej wykorzystywać składki pracodawcy w planach emerytalnych, czyli nie rezygnować z dopłat, które firma dokłada do oszczędności pracownika. Jeśli to możliwe, warto dokładać więcej i zasilać indywidualne konta emerytalne. Osoba, która nie zarabia, również może mieć takie konto — pod warunkiem że partner osiąga wystarczający dochód. To sposób, by oszczędności nadal pracowały i procentowały.
Ekspertka polega też na tak zwanym odwrotnym budżetowaniu. Najpierw ustala się cel oszczędnościowy, a dopiero potem wydaje to, co zostanie. Przy jednym dochodzie, gdzie budżet bywa ciasny, takie podejście pomaga nie rezygnować z odkładania. Warto też pamiętać o osobie, która rezygnuje z pracy na rzecz domu — powrót na rynek pracy po latach przerwy bywa trudny. Dlatego Benz sugeruje, by nie zrywać całkowicie z zawodem i pracować choćby na część etatu lub na kontrakt, aby nie stracić umiejętności i kontaktów.
Osobny temat to poduszka finansowa. Gdy całe utrzymanie rodziny opiera się na jednej pensji, ryzyko jest większe. Benz radzi odłożyć roczną wartość planowanych wydatków w środkach, po które można szybko sięgnąć. Dopiero potem warto pomyśleć o rezerwie drugiej linii — na przykład o wartości odkładanej w ubezpieczeniu na życie lub o linii kredytowej zabezpieczonej domem, jeśli taka jest dostępna.
Gdzie trzymać pieniądze na czarną godzinę? Zdaniem ekspertki najlepiej w funduszach rynku pieniężnego i innych łatwo dostępnych instrumentach, ale poza kontami emerytalnymi. Wypłata z tych ostatnich przed wiekiem emerytalnym zwykle oznacza podatki i kary. Potrzebne są więc środki na zwykłym rachunku maklerskim. Dobra wiadomość jest taka, że stopy zwrotu z takich lokat są dziś wyraźnie wyższe niż jeszcze kilka lat temu. Zła — dochód z nich podlega opodatkowaniu według zwykłej skali, co uszczupla zysk.
Ostatni element układanki to decyzja o momencie pobierania świadczeń emerytalnych. Benz podkreśla, że celem jest powiększenie łącznej kwoty świadczeń w ciągu życia obojga partnerów. W rodzinach z jednym dochodem zdarza się, że główny żywiciel jest starszy od partnera. Wtedy często opłaca się odłożyć złożenie wniosku o świadczenie, aby po jego śmierci druga osoba otrzymywała wyższą kwotę. Ekspertka radzi, by decyzję o świadczeniach podejmować wspólnie i w razie potrzeby skorzystać z pomocy specjalisty.
Planowanie emerytury w rodzinie z jednym dochodem wymaga więc trzech rzeczy: konsekwentnego odkładania, solidnej poduszki finansowej i przemyślanej decyzji o świadczeniach. Warto zacząć od policzenia, ile faktycznie odkładamy i czy wykorzystujemy wszystkie dostępne ulgi i dopłaty. To niewielki wysiłek, który może zdecydować o spokoju na starość.