Wireva

Doniesienia o zderzeniu dwóch rosyjskich Su-35S w obwodzie kurskim

Fighterbomber podał, że dwa rosyjskie myśliwce Su-35S zderzyły się w obwodzie kurskim. Przyczyny i skutki zdarzenia nie są jeszcze znane.

Doniesienia o zderzeniu dwóch rosyjskich Su-35S w obwodzie kurskim

Dmitry Terekhov / Wikimedia Commons · CC BY-SA 2.0 · rights

W obwodzie kurskim miało dojść do zderzenia dwóch rosyjskich myśliwców Su-35S. 7 września Nasha Niva podała tę informację, powołując się na Ilję Tumanowa, autora lotniczego kanału Fighterbomber na Telegramie. Według pierwszej relacji przyczyny zdarzenia są ustalane.

Na tym etapie nie ma danych pozwalających ocenić skutki. Nie wiadomo, gdzie dokładnie doszło do kolizji, na jakiej wysokości znajdowały się samoloty ani jakie zadanie wykonywały. Nie podano również informacji o pilotach, ewentualnym katapultowaniu, lądowaniu awaryjnym czy utracie maszyn.

Samo określenie „zderzenie w powietrzu” nie przesądza o utracie obu samolotów. W przypadku zdarzenia w obwodzie kurskim nie przedstawiono dotąd informacji pozwalających stwierdzić, czy maszyny spadły, zostały uszkodzone, czy też mogły wrócić na lotnisko.

Su-35S jest seryjnym rosyjskim myśliwcem wielozadaniowym. Zjednoczona Korporacja Lotnicza, czyli OAK, określa go jako maszynę generacji „4++” o wysokiej manewrowości. Su-35S pozostaje jednym z typów dostarczanych rosyjskim Siłom Powietrzno-Kosmicznym.

Według oficjalnego opisu OAK Su-35 jest przeznaczony do zdobywania przewagi w powietrzu oraz zwalczania celów lądowych i nawodnych. Producent wskazuje także na możliwość działania w dzień i w nocy, w różnych warunkach pogodowych i daleko od lotniska bazowania. Ten szeroki zakres nie mówi jednak, jaką misję wykonywały dwa samoloty 7 września.

Program jest aktywny również w 2026 roku. 27 sierpnia OAK poinformowała o przekazaniu rosyjskim siłom kolejnej partii nowych Su-35S. Według koncernu samoloty przeszły pełny cykl prób zakładowych, zostały sprawdzone w różnych trybach pracy, a następnie przeleciały do miejsca bazowania.

Nie ma jednak danych, które łączyłyby samoloty z najnowszej dostawy z incydentem w obwodzie kurskim. W pierwszym komunikacie nie podano numerów bocznych, jednostki ani lotniska, z którego wystartowały maszyny.

Obwód kurski leży przy granicy z Ukrainą. Oficjalna informacja regionalna podaje około 245 kilometrów granicy z ukraińskim obwodem sumskim. To sprawia, że każda informacja o rosyjskim lotnictwie wojskowym w tym rejonie ma znaczenie dla obserwacji sytuacji bezpieczeństwa, ale sama lokalizacja nie oznacza, że para wykonywała konkretną misję bojową.

Brakuje również dokładnego miejsca zdarzenia. Bez niego nie sposób określić odległości od granicy, najbliższych lotnisk czy stref aktywności bojowej. To ogranicza możliwość osadzenia incydentu w szerszej sytuacji operacyjnej.

Nie ma podstaw, by przypisywać kolizję awarii technicznej, błędowi pilota albo problemowi z koordynacją. Każda z tych możliwości pozostaje hipotezą, dopóki nie pojawią się ustalenia dotyczące konkretnego lotu.

Dla polskiego czytelnika najważniejsza jest skala i kontekst: chodzi o dwa rosyjskie samoloty bojowe w regionie graniczącym z Ukrainą, ale bez danych wskazujących na związek incydentu z Polską lub przestrzenią NATO. Takie rozróżnienie pozwala oddzielić lokalny incydent rosyjskiego lotnictwa od zdarzenia mającego bezpośrednie konsekwencje dla Polski.

Kolejne informacje powinny odpowiedzieć przede wszystkim na pytania o los pilotów, stan obu Su-35S i przebieg lotu. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy Rosja faktycznie utraciła dwie maszyny, czy też skutki kolizji były mniejsze.

Same event, other desks

Story file →