Nawet kobiety na najwyższych stanowiskach przyznają, że pogodzenie macierzyństwa z rozwojem zawodowym wymaga nieustannego wysiłku. Z ankiety przeprowadzonej wśród ponad 100 kobiet przez Shalene Gupta wynika, że matki na stanowiskach przywódczych wciąż szukają sposobów na utrzymanie równowagi w systemie, który nie został zaprojektowany z myślą o ich potrzebach.
Wnioski z badania stały się punktem wyjścia do rozmowy z Anne Welsh, psycholożką kliniczną i coachką kadry zarządzającej. Wspólnie z Shalene Gupta omówiły, jak liderki mogą wyznaczać granice, godzić sprzeczne priorytety osobiste i zawodowe oraz budować sieć wsparcia, która pozwala im rozwijać się w obu rolach jednocześnie.
Badanie pokazało, że wiele kobiet radzi sobie za pomocą wypracowanych przez siebie „hacków” — doraźnych rozwiązań, które pozwalają przetrwać w środowisku pracy niedostosowanym do realiów rodzicielstwa. Zamiast systemowego wsparcia, matki często polegają na własnej zaradności i improwizacji, co w dłuższej perspektywie prowadzi do przeciążenia i wypalenia.
Anne Welsh, jako psycholożka i coachka, zwraca uwagę, że kluczowe jest świadome stawianie granic. Chodzi o umiejętność odróżnienia spraw pilnych od ważnych oraz komunikowania potrzeb zarówno w pracy, jak i w domu. Bez tego łatwo o poczucie, że nieustannie zawodzi się w którejś z ról — a to uczucie towarzyszy wielu matkom na stanowiskach kierowniczych.
Równie istotne jest budowanie systemu wsparcia. Welsh i Gupta podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o pomoc w obowiązkach domowych, ale też o sieć sojuszników w miejscu pracy — osób, które rozumieją wyzwania rodzicielstwa i mogą elastycznie reagować na potrzeby pracownicy. Takie relacje zmniejszają presję i pozwalają skupić się na zadaniach zamiast na nieustannym udowadnianiu swojej wartości.
Rozmowa dotyczyła także tego, jak liderki mogą zarządzać konkurencyjnymi priorytetami bez rezygnacji z ambicji zawodowych. Zdaniem ekspertek, kluczowa jest zmiana perspektywy: zamiast dążyć do perfekcji we wszystkich obszarach, warto świadomie wybierać, na czym skupić się w danym momencie, i akceptować, że równowaga bywa dynamiczna, a nie stała.
Dla wielu kobiet samo usłyszenie, że nie są same w tych zmaganiach, okazuje się ogromnym wsparciem. Badanie Gupty pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie matek na niższych szczeblach — dotyka także tych najbardziej doświadczonych i utytułowanych. To sygnał, że potrzebne są zmiany systemowe, a nie tylko indywidualne strategie przetrwania.
Ekspertki zachęcają, by kobiety łączące pracę z macierzyństwem traktowały budowanie wsparcia jako część swojej strategii zawodowej. Rozmowa z partnerem, podział obowiązków, jasna komunikacja z pracodawcą i korzystanie z dostępnych udogodnień to elementy, które mogą realnie odciążyć i pozwolić na rozwój w obu rolach.