Wireva

Zarządzanie zespołem: dlaczego traktowanie wszystkich jednakowo szkodzi

Szefowie często kierują się zasadą «traktuj wszystkich tak samo», wierząc, że to sprawiedliwe. Eksperci od przywództwa ostrzegają jednak, że takie podejście może zaszkodzić zarówno pracownikom, jak i całemu zespołowi. Skuteczne zarządzanie wymaga elastyczności i dostosowania stylu do konkretnej osoby oraz sytuacji.

Materiał powstał przy wsparciu SI pod odpowiedzialnością redakcyjną Haydamax OÜ.

Wielu menedżerów kieruje się zasadą «traktuj wszystkich tak samo», uważając ją za sprawiedliwą i wolną od faworyzowania. Jak się jednak okazuje, to jedna z gorszych rad, jakie można dać liderowi. Zdaniem specjalistów od przywództwa, skuteczne zarządzanie nie polega na jednakowym traktowaniu wszystkich, lecz na elastycznym dopasowaniu stylu do konkretnej osoby i sytuacji.

Badania nad skutecznym wywieraniem wpływu i budowaniem kompetencji przywódczych pokazują, że nie ma jednego uniwersalnego stylu, który sprawdziłby się w każdej sytuacji. Liderzy, którzy uparcie trzymają się jednego sposobu działania w imię «sprawiedliwości», mogą nieświadomie hamować rozwój swoich pracowników. Kluczem jest rozpoznanie, czego dana osoba potrzebuje w danym momencie.

Pierwsza z typowych sytuacji to «niechętny nowicjusz». Gdy pracownik staje przed nowym wyzwaniem i zamiera, unika zadania lub je kwestionuje, najlepszym rozwiązaniem jest udzielenie jasnych, krok po kroku instrukcji. Dzięki temu może odnieść kilka drobnych sukcesów, które budują pewność siebie i umiejętności potrzebne do dalszego rozwoju.

Zupełnie inaczej wygląda praca z «entuzjastycznym nowicjuszem». Taka osoba chce od razu rzucić się w wir nowego zadania, często przeceniając swoje możliwości. Może to prowadzić do błędów, a nawet regresu w wynikach. Lider powinien szybko rozpoznać ten typ i zapewnić jasne wytyczne oraz standardy, nie tłumiąc przy tym zapału. Z czasem takie podejście buduje odpowiedzialność za własny rozwój.

Kolejna kategoria to «niepewny osiągający sukcesy». To pracownik, który ma udokumentowane kompetencje, ale wciąż wątpi w siebie. Często wraca do szefa z pytaniami, na które zna odpowiedź, i unika brania odpowiedzialności za zadania. W tym przypadku lider powinien prowadzić dialog i wspólnie rozwiązywać problemy, zamiast podawać gotowe rozwiązania. Odwracając pytania do pracownika, wzmacnia jego wiarę we własne możliwości.

Ostatni scenariusz to «samodzielny ekspert». Taka osoba osiąga najwyższą jakość w swojej pracy i potrzebuje przede wszystkim przestrzeni oraz zaufania. Dla wielu menedżerów wycofanie się bywa jednak niekomfortowe, bo może przypominać porzucenie. Tymczasem dla doświadczonego pracownika brak ingerencji jest wyrazem zaufania i empowermentu.

Gdyby lider zastosował jeden styl do wszystkich, efekty byłyby opłakane. Niechętny nowicjusz pozostawiony sam sobie poczułby się opuszczony i poniósłby porażkę. Z kolei samodzielny ekspert, któremu narzucono by szczegółowe instrukcje, poczułby się mikro-zarządzany i straciłby motywację. To pokazuje, że przywództwo wymaga adaptacji, a nie sztywnej konsekwencji.

Co więcej, te cztery scenariusze mogą dotyczyć tej samej osoby w różnych obszarach. Pracownik może być ekspertem w jednej dziedzinie, a w innej potrzebować wsparcia. Dlatego lider musi umieć zmieniać styl nawet w trakcie jednej rozmowy. To trudne, bo większość szefów ma swój ulubiony sposób działania. Rada «traktuj wszystkich tak samo» bywa wygodnym usprawiedliwieniem, by nie wychodzić ze strefy komfortu.

Prawdziwa sprawiedliwość nie oznacza identycznego traktowania, lecz okazywanie szacunku każdemu i dawanie mu tego, czego potrzebuje w danej chwili. Skuteczne przywództwo to przede wszystkim elastyczność, a nie sztywna konsekwencja.

Same event, other desks

Story file →